Zimowe jazdy z Warszawy: jak czworo znajomych przestało kombinować z dojazdem na narty

Piątek, 16:40

W czwartek plan był prosty. Michał z Bemowa bierze auto i zgarnia po drodze Olę z Ochoty, Kasię z Ursynowa i Tomka z Piaseczna. O trzeciej w nocy wyjazd, o ósmej Białka.

W piątek o 16:40 Michał napisał na grupie: „Sorry, auto u mechanika do poniedziałku”.

Trzy pomysły, każdy z haczykiem

Pierwszy pomysł: auto Kasi. Cztery osoby i cztery pary nart do miejskiego hatchbacka nie wejdą. Poza tym po dniu na stoku nikt nie chciał prowadzić kilkuset kilometrów nocą.

Drugi: pociąg. Odjeżdża z centrum, więc najpierw trzeba tam dotrzeć z nartami w środku nocy. A z dworca w Zakopanem do Białki i tak jedzie się jeszcze busem.

Trzeci: autobus rejsowy. Przesiadka w Krakowie przed szóstą rano, ponad godzina czekania i koniec trasy na dworcu, a nie pod stokiem.

O 18:10 Tomek wkleił na grupie link do busnanarty.pl.

Noc z piątku na sobotę

Autokar rusza spod CH Blue City o 0:30. Michał ma tam z Bemowa kwadrans, Ola z Ochoty przyszła pieszo. O 1:00 pod Metrem Wilanowska dosiadają się Kasia i Tomek.

Narty i buty idą do luku, do środka każdy bierze tylko plecak. O 1:35 w Grójcu, pod McDonaldem przy zjeździe z S7, wsiada ekipa z Tarczyna i Warki. O 2:15 w Radomiu jeszcze dwie osoby.

Potem gaśnie światło i prawie wszyscy śpią. Przed Zakopanem budzi ich zapach kawy: w tym autokarze jest włoskie śniadanie, kawa i croissant w uczciwej cenie.

O 8:00 Zakopane, o 8:30 Bukowina, o 8:45 Białka. Autokar staje pod stokiem i czeka do końca dnia.

Na miejscu przydaje się bilet z autokaru. Karnet kupiony razem, przez całą ekipę, wychodzi taniej niż pojedynczo w kasie. Tomek nie ma własnych nart, a Ola chce godzinę z instruktorem, więc oboje pokazują bilet i dostają rabat w wypożyczalni i w szkółce.

Powrót

Po nartach sprzęt wraca do luku, a ludzie na swoje miejsca. Na monitorze lecą zdjęcia z dnia, które ktoś wrzucił przez pokładowe Wi-Fi. Z tyłu ktoś zaczyna śpiewać i nikt nie protestuje.

Po drodze okazuje się, kto skąd jest. Dwie dziewczyny z Pruszkowa wsiadały pod Blue City. Chłopak z Konstancina podjechał na Wilanowską. Ekipa z Grójca jeździ razem od liceum.

Wszyscy mówią to samo: w grupie wychodzi taniej, autokar podjeżdża blisko domu, a o narty nie trzeba się martwić.

Około 2:00 w nocy autokar jest z powrotem w Warszawie. Rano na grupie pojawia się jedno pytanie: „Która sobota następna?”

Rozkład i ceny

Nocny Ski Bus z Warszawy jeździ w soboty i niedziele oraz w wybrane dni świąteczne, od 12 grudnia 2026 do 21 marca 2027. Ceny są w obie strony.

Gdzie wsiadaszOdjazdZakopaneBukowina, Białka
Warszawa, CH Blue City, Al. Jerozolimskie 1790:30250 zł270 zł
Warszawa, Metro Wilanowska P+R, ul. Puławska1:00250 zł270 zł
Grójec, McDonald przy zjeździe z S71:35235 zł255 zł
Radom, Rondo Warszawskie (S7)2:15205 zł225 zł

Bohaterowie tej historii są wymyśleni. Rozkład, przystanki i ceny są prawdziwe. Pierwszy kurs: sobota 12 grudnia 2026.

Zobacz terminy z Warszawy